Zajęcia muzealne klas I-III jako jedna z
innowacyjnych
form edukacyjnych współczesnego
nauczania
Beata
Kozieł
Szkoła Podstawowa nr 8
im. Władysława Jagiełły
w Nowym Sączu
ul. Batorego 76, 33 – 300
Nowy Sącz
tel./fax: 0-18-442-15-12
Edukacja
wczesnoszkolna jest fundamentem, na którym opiera się całe dalsze kształcenie
i wychowanie dziecka. Przyszłość każdego człowieka zaczyna się w szkole, a
dla kształtowania człowieka, jego wizji rzeczywistości, stosunku do świata i
innych ludzi pierwsze lata nauki w szkole mają podstawowe znaczenie. Szczególna
rola w rozbudzaniu zainteresowań dziecka rzeczywistością przypada
nauczycielom, ponieważ to oni wprowadzają dziecko do nowej sytuacji, jaką
jest sytuacja egzystencjonalna. Od tego pierwszego okresu pobytu dziecka w
szkole zależy często cała jego przyszłość, jego stosunek do grupy społecznej,
do wartości i wreszcie stosunek do siebie samego. Odpowiadając na wyzwania współczesności,
w nowej koncepcji kształcenia ogólnego przyjęto, iż edukacja szkolna powinna
wspomagać i ukierunkowywać wielostronny rozwój dziecka, a nie jedynie
koncentrować się na przekazywaniu jak największej ilości gotowych faktów,
często w postaci wiedzy encyklopedycznej. Obecnie edukacja ma ułatwić dziecku
rozwiązywanie konkretnych problemów. Ma, więc tak przekazywać wiadomości,
by uczeń sam doszedł do odpowiednich wniosków i potrafił w praktyce
zastosować zdobytą wiedzę o świecie.
Ideą przewodnią kształcenia jest ukazywanie dzieciom scalonego obrazu świata, tj. faktów, zjawisk, procesów i wydarzeń z różnych punktów widzenia. Wymaga to umiejętnej integracji treści i metod w zakresie wszystkich przedmiotów nauczania, i to my nauczyciele nauczania zintegrowanego mamy za zadanie wykonać.
W nowoczesnym nauczaniu alternatywnym następuje odwrócenie ról: dziecko zadaje pytania, błądzi, poszukuje, projektuje zadania, obserwuje, odkrywa, a nauczyciel odpowiada, naprowadza, „organizuje okazje” do samodzielnych odkryć dziecka. Staje się więc partnerem i przewodnikiem dziecka, gotowym do wspólnych odkryć i spotkań z nieznanym. Bronisława Dymara stwierdza, że „wiedzę najlepiej zdobywać u źródeł, a więc w parku, lesie, na łące, w tartaku, muzeum czy wiejskiej zagrodzie”. Zawsze tam, gdzie istnieje problem do zbadania, nieograniczony przestrzenią klasy i czasem lekcyjnym. Będąc na międzynarodowej konferencji w Rzeszowie na temat „Edukacja wobec wyzwań i zadań współczesności i przyszłości – strategie rozwoju” uznano(i nie jest to nic nowego), że wiedzę dziecko zdobywa poprzez doświadczenie czegoś, poprzez dotyk czy bezpośrednie poznanie. Dlatego też to pośrednio zainspirowało mnie do wprowadzenia w proces nauczania zajęć muzealnych.
Jedną
z istotnych form organizowania aktywności dotyczącej edukacji dzieci (na
terenie szkoły) są wycieczki. Wśród wycieczek szkolnych znaczące miejsce
zajmują wycieczki do muzeum. I na tym temacie chciałabym się dłużej
zatrzymać, ponieważ jest on (czyli wycieczka do muzeum) jednym z elementów
mojej pracy dydaktyczno – wychowawczej.
Celem
wyżej wspomnianych wycieczek jest gromadzenie faktów z życia ludzi minionych
epok lub innych krajów jako tworzywa
do wyobrażeń o innych czasoprzestrzeniach dla odwiedzających ekspozycje
muzealne, a także dla wzbogacania
doświadczeń dzieci i młodzieży. Obserwacje poczynione przez uczniów w
czasie wycieczki, na lekcjach i innych zajęciach szkolnych służą jako
podstawowy materiał dla wysnuwania określonych wniosków i uogólnień. W
innych przypadkach, celem wycieczki do muzeum jest sprawdzenie, skorygowanie,
dokładne sprecyzowanie posiadanych przez uczniów wyobrażeń i wiadomości,
wzbogacenie ich o nowy konkretny materiał. Wykorzystanie zbiorów muzealnych
dla uzupełnienia nauki szkolnej może mieć (i zazwyczaj ma) miejsce w powiązaniu
z różnymi przedmiotami szkolnymi. Tradycyjnie wycieczka do muzeum utożsamiana
jest z lekcjami historii, ale nie mniejsze może mieć ona znaczenie dla lekcji
innych przedmiotów.
Nauczyciele
kształtują u uczniów wizje muzeum jako źródła wiedzy. Rozwijają
oni pozytywną motywację
uczestnictwa w zwiedzaniu muzeów, a organizowane przez nich
wycieczki powinny uczyć prawidłowego i skutecznego poznawania zbiorów.
Wycieczka do muzeum, łączy zawsze teorię z praktyką,
i bywa zazwyczaj pomostem między
szkołą, a życiem.
Przygotowanie
uczniów do wycieczki rozpoczyna się od określenia przez nauczyciela jej celu
i miejsca w systemie pracy nad danym tematem. Nauczyciel opracowuje
perspektywiczny plan tematyczny i zapoznaje się z obiektem wycieczki. Na tej
podstawie ustala pytania i zadania dla uczniów. Wycieczka powinna być
zorganizowana w sposób stymulujący ciekawość dziecka, rozbudzający
zainteresowania i żądzę jego wiedzy. Jest to zadaniem nauczyciela podczas jej
trwania. Organizując wycieczkę do muzeum trzeba brać pod uwagę zamierzony do
osiągnięcia cel dydaktyczny i wiek
uczniów.
Obecnie zajęcia edukacyjne w muzeum czy innych miejscach pokrewnych są prowadzone przez pracowników merytorycznych, którzy posiadają przygotowanie pedagogiczne. Są prowadzone na ekspozycjach stałych i czasowych z wykorzystaniem zasobów muzealnych <eksponowanych, magazynowanych, archiwaliów, księgozbioru, materiałów pomocniczych, takich jak przezrocza, fotografie, filmy video itp.>. Lekcje mają przybliżyć uczniom zagadnienia dziedzictwa kulturowego, którego częścią składową są zbiory muzeum oraz przyczynić się do wykorzystania zbiorów muzealnych jako materiału pomocniczego przy realizacji programu nauczania na wszystkich etapach kształcenia. Uczniowie po zajęciach muzealnych powinni posiąść między innymi następujące umiejętności: potrafią zlokalizować oddziały muzeum i znajdujące się tam kolekcje, umieją powiązać dorobek kulturowy z historią regionu i jego mieszkańców, wykorzystują zdobytą wiedzę na zajęciach w szkole i muzeum.
Prowadząc
klasy I - III zawsze planuję na
dany rok wycieczki - są to wycieczki krajoznawcze, połączone z wizytą w
muzeum, oraz wycieczki tylko do muzeum (robi to także każdy nauczyciel planując
swój plan wychowawczy). Zwiedzanie muzeum rozpoczynam od tych nam najbliższych
miejscu zamieszkania. Nowy Sącz
jest miastem gdzie tego typu ośrodków jest bardzo dużo. Zaczynamy od Skansenu
gdzie dzieci poznają swoją przeszłość czyli życie codzienne dawniej
(w programie każdej klasy jest poznanie najbliższej okolicy czy życia ludzi
dawniej i dziś). Poznają także podczas lekcji muzealnych prowadzonych w
trakcie roku szkolnego różne tradycje i obrzędy kultywowane na naszym rejonie
(malowanie pisanek, lanie wosku).Nie ma w szkole klasy, która nie byłaby na
laniu wosku czy na wykonywaniu pisanek. Po zajęciach każdy wie czym różni się
kraszanka od pisanki. Systematycznie zwiększam obszar naszego zwiedzania do
miejsc nam bliskich sercu, ale położonych dalej od naszego miejsca
zamieszkania np. Kraków, Wieliczka, Pilzno, itp. Wszędzie tam znajdują się
muzea gdzie są prowadzone zajęcia dla dzieci. Idąc z całą grupą opłata za
wstęp jest dużo niższa niż bilet indywidualny, a jeżeli jest to wizyta
cykliczna, czy połączona z konkursem
to wstęp jest bezpłatny, więc tylko od inwencji nauczyciela zależy gdzie i
kiedy dzieci poznają otaczającą ich rzeczywistość. Może się to odbywać w
ławce szkolnej ale może tez w miejscu o wiele atrakcyjniejszym. Z reguły
dzieci po wizycie w muzeum lub miejscu pokrewnym biorą udział w konkursach i
wielu z uczniów naszej szkoły zdobyło liczne wyróżnienia i nagrody, co dało
im bardzo dużą satysfakcję i chęć do zwiedzania muzeum. W Nowym Sączu
powstał w Muzeum Okręgowym cykl zajęć „Moja przygoda w muzeum” połączony
z konkursami i wystawami pokonkursowymi. Każda klasa nauczania zintegrowanego
bierze udział w tych zajęciach przez cały rok jest to około 3-5 wizyt, oprócz
tego zwiedzają inne muzea rozszerzając systematycznie tematykę i obszar
poznania.
Pozaszkolne
formy organizacyjne kształcenia, a więc i wycieczki do muzeum są efektywne jeśli
spełniają swoją rolę w procesie nie tylko kształcenia, ale także i przede
wszystkim wychowania. Efekty naszej pracy z dziećmi
z wykorzystaniem tych form to między innymi: uspołecznianie dzieci,
rozwijanie i kształtowanie zainteresowań, przygotowywanie do uczestnictwa w życiu
społecznym i politycznym kraju, kształtowanie czynnej postawy wobec spraw
publicznych, integracja szkoły z dzielnicą i miastem, upowszechnianie kultury,
pomoc w trudnych procesach wyboru i podejmowania decyzji.
Mówiąc o efektywności tych form, należy również pamiętać o funkcji motywacji w procesie kształcenia, ponieważ niezależnie od tego, gdzie i kiedy proces ten przebiega, strona motywacyjna ma tu istotne znaczenie. Zajęcia muzealne powinny inspirować dzieci do częstszych wizyt w różnych oddziałach muzeum, np. w skansenie czy galerii. Powinny też być metodą upowszechniania wiedzy o kulturze regionalnej. W ich wyniku nauczyciel powinien mobilizować dzieci i młodzież do udziału w konkursach, pokazach, plenerach, wernisażach i innych imprezach kulturalnych, rozbudzać u młodych ludzi potrzebę obcowania ze sztuką.
Reasumując przedstawiony w powyższym opracowaniu pogląd na pozytywne znaczenie wycieczek szkolnych, a w szczególności - do muzeów, chciałabym jeszcze raz podkreślić, i myślę, że wszyscy się ze mną zgodzą, iż raz zdobyte wiadomości w toku działania uczniów na wycieczce, bardzo szybko zostaną zapisane w pamięci dzieci, o ile nauczyciel utrwali je w procesie nauczania. Myślę także, że ta forma wpisze się na stałe w proces nauczania nie tylko Szkoły Podstawowej nr 8 , ale wielu innych szkół w całej Polsce.
Poniżej przedstawiam jedną z wycieczek klasy III (obecnie mam klasę II), po której to dzieci dostały obszerny artykuł jednej z gazet krakowskich, której przedstawicielka uczestniczyła w indywidualnym zwiedzaniu muzeum i bardzo się jej spodobały zajęcia przeprowadzane właśnie dla uczniów szkół podstawowych.
Wycieczka
szkolna klasy trzeciej do Muzeum Żup
Wielickich - (22 październik 2003r. ) jako atrakcyjna forma dziecięcej
edukacji.
W dniu 22 października 2003r.
zorganizowałam dla uczniów mojej trzeciej klasy wycieczkę do
Wieliczki, gdzie znajduje się Muzeum Żup Krakowskich. Muzeum to jest jednym z
największych muzeów górniczych Europy. Znajduje się ono w
oryginalnych wyrobiskach podziemnych, liczącej ponad 700 lat zabytkowej kopalni
soli w Wieliczce, wpisanej w 1978 roku przez UNESCO na pierwszą Międzynarodową
Listę Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego. Muzeum prezentuje swoje zbiory
w ekspozycji podziemnej na poziomie III kopalni soli, i w Zamku Żupnym. Zamek
jest obiektem historycznym, swymi początkami sięgający czasów średniowiecza.
W kopalni eksponowane urządzenia i narzędzia górnicze ilustrują rozwój
metod eksploatacji i pozyskiwania złoża solnego.
Muzeum proponuje różne formy zajęć dostosowane do wieku uczniów. W sposób ciekawy poprzez pokazy, zabawę, warsztaty - propaguje wiedzę na temat solnictwa w rejonie Wieliczki. Tematy spotkań korespondują z obowiązującym programem szkolnym.
Celem
zorganizowanej przeze mnie wycieczki było, aby dzieci dowiedziały się skąd
pochodzi sól, jak się ją wydobywało dawniej, a jak wydobywa się sól
obecnie, oraz ile ta sól znaczy w naszym codziennym życiu. Uczniowie
uczestniczyli w zajęciach edukacyjnych „Kuchnia
z solą czy bez...”, prowadzonych w piwnicach Zamku Żupnego, podczas których
wykonywały solniczki z masy solnej oraz kisiły kapustę, co im się bardzo
podobało.
Temat: Wycieczka do Wieliczki – „Kuchnia z solą czy bez...”
Cele operacyjne:
a/ słowne – rozmowa z przewodnikiem, konstruowanie wniosków,
b/ oglądowe – pokaz eksponatów w zwiedzanej kopalni i ich obserwacja/ogląd,
c/ ćwiczeń praktycznych –
wykonywanie solniczki, kiszenie kapusty.
a/ jednolita praca w grupach –poszukiwanie „solnego skarbu”,
b/ zróżnicowana praca indywidualna –ozdabianie solniczek,
c/ jednolita praca indywidualna - wykonywanie solniczek, kiszenie kapusty
d/ jednolita praca zespołowa – wypalanie wykonanych przez dzieci przedmiotów.
Dzieciaki
zwiedziły także ekspozycję podziemną, gdzie wraz z przewodnikiem poszukiwały
ukrytego „solnego skarbu”. Podczas tego zwiedzania szczególnie ich
zainteresował <kierat>, który pod kierunkiem pana przewodnika mogły wyjątkowo
dotknąć. Po powrocie do szkoły dzieci dalej były pod wrażeniem tego urządzenia
i postanowiliśmy wspólnie się dowiedzieć co to dosłownie znaczy.
Samuel
Bogusław Linde (1855, tom II, s. 351)pisze, że kierat (słowo pochodne od słowa kehrrad) oznacza windę, co z dołu
wyciągają lub koło wielkie poziome z cewami, na wale leżącym, który lina
wielkie ciężary z głębizny wyprowadza lub wał kołem obłożony jako w młynach
do ciągnienia i ruszenia ciężarów. Nadto B. S. Linde informuje, że kierat
to także,... gdzie więźniowie robią, albo w górach kamiennych, kruszcowych.
Podobnie
znaczenie słowa <kierat> zostało wyjaśnione w Słowniku języka
polskiego, ułożonym pod redakcją J.Karłowicza, A.Kryńskiego i Wł. Niedźwiedzkiego
(1902, t.II. s. 327)gdzie oznacza koło palczaste, poziomo na stojącym wale osadzone i obracane zwykle
przez konie, niekiedy przez ludzi służące do nadawania ruchu jakiejś
machinie (np. we młynach), lub do windowania zgłębi ciężarów (np. w
kopalniach), kołowrót konny, winda z wałem pionowym, mającym ramiona dla
ludzi lub koni obracających; lub ciężkie roboty w więzieniu, kopalniach,
galery, katorga.; lub wreszcie nawał, ciężar zajęcia, duża praca.
To
ostatnie znaczenie jest do dzisiaj aktualne w języku polskim.
Fot.
1-2. Kierat

Fot.3. Dzieci odnalazły „solny skarb” i otrzymały nagrody.


Fot. 4,5,6,7,8. Wykonanie solniczek z masy solnej i kiszenie kapusty w słoiczkach wg
staropolskiego przepisu.